Cinque Terre – przepis na udany wyjazd

To, że Cinque Terre co roku odwiedzane jest przez setki turystów nikogo specjalnie nie dziwi. Feeria barw i kolorów na tle błękitnego morza to tylko namiastka tego, co ma do zaoferowania ten uroczy fragment riwiery liguryjskiej w której skład wchodzą Manarola, Veranazza, Monterosso, Riomaggiore i Corniglia.

Co bezwzględnie trzeba zrobić będą w tym zakątku Włoch? Oto moja subiektywna lista.

Kąpiel w morzu

Wiem, brzmi banalnie, ale nawet nie zdajecie sobie sprawy ile osób ogranicza się jedynie do zrobienia kilku zdjęć i rusza w dalszą podróż po miasteczkach, nie zatrzymując się w żadnym z nich na dłużej niż godzinę, a to błąd. W ten sposób owszem będziemy mieć piękne fotografie, którymi będziemy mogli pochwalić się znajomym, ale czy naprawdę chodzi tylko o to?  Przejrzysta woda aż kusi, żeby dać nura. Do tego możliwość podziwiania bogatego podwodnego życia to nie lada gratka dla miłośników nurkowania.

Rejs łódką

O ile nie cierpicie na chorobę morską już dziś wpiszcie tą atrakcję na swoja listę. W rejs można wypłynąć z tzw. Bramy Cinque Terre czyli Portovenere, docierając do każdej z tych wiosek linią brzegową mamy możliwość podziwiać je z innej perspektywy. Wciśnięte w skały kolorowe domki, groty czy zatoczki robią tzw.robotę. Do tego jeśli dopisze Wam szczęście będziecie mogli podziwiać taniec delfinów, które w tym regionie lubią dawać popis swoich możliwości.

Piesza wędrówka

Niestety cześć trasy jest zamknięta (w tym najbardziej malownicza ścieżka miłości) i konieczne jest poruszanie się pociągiem między wioskami (co także może być swego rodzaju atrakcją, szczególnie jeśli tak jak ja pojedziecie w odwrotnym kierunku do zamierzonego). Jednak jeśli tylko będziecie mieć siłę i ochotę polecam pieszą trasę z Corniglia do Vernazzy. Ścieżkę między wioskami pokonuje się w około 1,5 godziny, jednak mi zajęło to trochę dłużej z uwagi na fakt, że co chwilę zatrzymywałam się aby zrobić jeszcze jedno i jeszcze jedno zdjęcie. Widoki zapierają dech w piersiach a i sam spacer po tych trenach, które czasem sprawiają wrażenie skrywających nie jeden sekret powoduje, że chcemy zobaczyć więcej i więcej.

Lokalne specjały

Do tego specjalnie namawiać nie muszę, bo kto z nas nie lubi włoskiej kuchni? Odwiedźcie lokalną restaurację gdzie czekają świeże złowione ryby czy owoce morza w akompaniamencie wybornego wina. Tu restauratorzy bardzo dbają o swoją klientelę i naprawdę potrafią rozpieszczać podniebienia turystów.

 

Szczególnie polecam:

– Ristorante Miky http://www.ristorantemiky.it/

– Ristorante Belforte http://www.ristorantebelforte.it/it/ristorante-vernazza-cinqueterre-liguria.php

– Ristorante Dau cila http://www.ristorantedaucila.com

 

Najpiękniejsze zdjęcie

Kto z nas nie widział w Internecie najpopularniejszej fotki z Cinque Terre? Nie znam! Wy też nie bądźcie gorsi. Fakt, czasem trzeba ustawić się w kolejce, żeby zrobić to jedno najlepsze (chętnych nie brakuje) ale nie ma tego złego, czekając możecie napawać się fantastycznym widokiem.

To co w drogę?

______________________

Praktycznie:

Dojazd do Cinque Terre:

* Samochodem – choć nie jest to najlepsza forma zwiedzania Cinque Terre z uwagi na wąskie, kręte drogi.

* Pociągiem – najbardziej polecana forma transportu. Do Cinque Terre dojedziemy z La Spezia. Pociągi między miasteczkami odjeżdżają dosłownie co kilkanaście minut co pozwala na spokoje zwiedzanie. Dla wygody polecam zaopatrzyć się w Cinque Teree Card, która umożliwia przemieszczanie między miasteczkami dowolną ilość razy w ciągu dnia. Karta obowiązuje na trasie Levanto – La Spezia (w tym wszystkie miasteczka Cinque Terre). Co ważne pamiętajcie, że bilet trzeba skasować jeszcze przed wejściem do pociągu.

* Samolotem – wybierając tą formę transportu najlepiej dolecieć do lotniska w Genui lub Pizy a stamtąd bez problemu znajdziecie połączenie kolejowe do La Spezia skąd odjeżdżają pociągi do Cinque Terre.

Spodobał Ci się tekst? Będzie mi miło jeśli podzielisz się nim z przyjaciółmi lub zostawisz krótki komentarz. Dla Ciebie to tylko chwila, dla mnie cenna wskazówka. Bądźmy w kontakcie, polub Włochy okiem blondynki na Facebooku i bądź na bieżąco. Codziennie nowe zdjęcia, inspiracje, ciekawe informacje.

Pozdrawiam

Kasia

26 thoughts on “Cinque Terre – przepis na udany wyjazd”

  1. ~Iwona napisał(a):

    Mam to Najpiękniejsze zdjęcie z Manarola. Akurat kolejki nie było, bo byłam tam we wrześniu.
    Od miasteczka do miasteczka jechaliśmy samochodem, potem od parkingu mogliśmy iść kilka kilometrów, ale my lubimy bardzo chodzić. Przyroda tam jest wspaniała!
    Co prawda wtedy nia ma już czasu na kąpiel w morzu, ale Manarolę i Vernazzę przeszliśmy może nie do końca w szerz, ale na pewno wzdłuż. Lunch, lody, kawa w tych cudnych miejscach zaliczone 🙂

    1. wlochyokiemblondynki napisał(a):

      Cudownie 🙂 Wrzesień to bardzo dobry miesiąc na odwiedzenie Włoch 🙂 Pozdrawiam

  2. No i przed wakacjami to jest idealny blog do przeczytania od deski do deski. Zostawiam sobie na weekend 🙂

    1. wlochyokiemblondynki napisał(a):

      Cieszę się bardzo i dziękuję!! 🙂

  3. ~Izabela napisał(a):

    Ale piękne zdjęcia! Nigdy tam nie byłam, jednak gdziekolwiek się wybieram, to zdecydowanie wolę pobyt w mniejszych, mniej popularnych miejscowościach, a te oblegane przez turystów kurorty potraktować jedynie jako cel jednodniowej wycieczki.

    1. wlochyokiemblondynki napisał(a):

      Bardzo dobre rozwiązanie 🙂

  4. ~Katarzyna napisał(a):

    Ojeju jakie piękne widoki, aż zamarzyły mi się wakacje w tak uroczym miejscu 🙂 pozdrawiam i zapraszam do nas

    1. wlochyokiemblondynki napisał(a):

      Marzenia są po to żeby je realizować 😉 Pozdrawiam

  5. ~Ola napisał(a):

    Ha! Nie wyobrażam sobie, żeby przyjechać do tak pięknego miejsca, widzieć taką czystą, blekitną wodę i nawet na sekundę do niej nie wejść :)/Zazdroszczę wyprawy! Pozdrawiam serdecznie

    1. wlochyokiemblondynki napisał(a):

      Dziękuję 🙂 Gorąco polecam ten rejon Włoch. Cudnie tam 🙂

  6. ~Katarzynatuitam napisał(a):

    Liguria to jeden z dwóch potencjalnych regionów na moje tegoroczne włoskie wakacje, jak tak oglądam zdjęcia to nie wiem, co bardziej wolę, Ligurię czy Puglię (nie byłam jeszcze ani tu ani tu), szkoda, że nie można być w obu miejscach jednocześnie 😀 Pozdrawiam!

    1. wlochyokiemblondynki napisał(a):

      Oj, faktycznie trudny wybór 🙂 Wszędzie tak pięknie, tak niepowtarzalnie, że ciężko się zdecydować. Coś o tym wiem 😉 Pozdrawiam

  7. ~Natalia napisał(a):

    To chyba nie tylko Azjaci tak mają…niestety. Coraz bardziej popularna forma zwiedzania. Selfie, że się było i w drogę 🙁

    1. wlochyokiemblondynki napisał(a):

      Niestety muszę przyznać Ci rację.

  8. ~dziubdziak.pl napisał(a):

    Uwielbiam Włochy! Byłam już dwa razy i na pewno nie ostatni. Dzięki Tobie i tym zdjęciom przypomniałam sobie jaki to piękny kraj i jak bardzo chciałabym tam jeszcze wrócić 🙂 Robisz piękne zdjęcia 🙂

    1. wlochyokiemblondynki napisał(a):

      Dziękuję i liczę na to, że Włochy jeszcze nie raz będą miały okazję Cię gościć 🙂

  9. ~sweetspoon.pl napisał(a):

    Tak bardzo kocham Włochy! Dzięki taki wpisom mam ochotę wszystko rzucić, spakować się i polecieć :)Myślę, że będę tu częściej zaglądać!

    1. wlochyokiemblondynki napisał(a):

      Dziękuję i zapraszam 🙂

  10. ~Paulina napisał(a):

    Właśnie mi się to miasteczko jeszcze marzy 🙂
    Tak sobie myślę, że fajnie by było dodać jeszcze, jak to najlepiej/najłatwiej dotrzeć z Polski… Chyba, że pojawia się to już gdzieś na blogu i nie zauważyłam? Możesz coś poradzić w tym temacie? 🙂

    1. wlochyokiemblondynki napisał(a):

      Fakt, nie dodałam tych informacji. Cenna uwaga 🙂 Na pewno dodam tą informację. Ja do Cinque Terre dotarłam z Polski samochodem 😉 Jeszcze dziś pojawi się info o środkach transportu w ten region 🙂

  11. Masz rację, najpopularniejszy widok z Cinque Terre kojarzy się wszystkim, choć nigdy nie pamiętam nazw tych miejscowości dookoła. Ale spacer pieszo z widokami mógłby być interesujący 🙂

    1. wlochyokiemblondynki napisał(a):

      Gdyby tylko wszystkie ścieżki były otwarte byłoby fenomenalnie!! 🙂

  12. ~Giusta napisał(a):

    Byłam, widziałam i się trochę namęczyłam 😉 Wybrałam sierpień – tak, tak bardzo duży błąd. Ludzi masa, ale fakt widoki wynagradzają wszystko, choć miałam takie poczucie, że to już taka typowo, typowo meta turystyczna i takiej codzienności i normalności pozostało niewiele.

    Pozdrawiam 😉

    1. wlochyokiemblondynki napisał(a):

      Pocieszę Cię, ja też byłam w sierpniu. Niestety inny termin nie wchodził w grę.Pozdrawiam

  13. ~Aleksandra Stromecka napisał(a):

    Ja jestem na siebie zła, że dowiedziałam się o tym przepięknym miejscu (a właściwie miejscach) po ostatnim pobycie we Włoszech. A byłam tak blisko. Nic – czas tam powrócić. 🙂 Zastanawiają mnie te ścieżki – czy zatem można przejść bez problemu między miastami, skoro niektóre są pozamykane? Czy lepiej nie ryzykować i postawić od razu na kolej?

    1. wlochyokiemblondynki napisał(a):

      To zależy kiedy pojedziesz 🙂 Niektóre ścieżki są w remoncie więc jest szansa, że będziesz mogła skorzystać już z tych wyremontowanych. Jeśli jednak będą zamknięte warto skorzystać z kolei. Pociągi naprawdę jeżdżą tak często, że nie będzie problemów z przemieszczaniem się. Życzę szybkiego powrotu w okolice Cinque Terre 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *