Darmowe źródła termalne. Niemożliwe? A jednak!

Toskania to nie tylko zapierające dech w piersi krajobrazy, winnice, gaje oliwne, cyprysy czy obłędne jedzenie.

To także NATURALNE ŹRÓDŁA TERMALNE!!
Skąd się tam wzięły? No właśnie! Wierząc legendzie ma to związek z kłótnią boga Saturna z Jowiszem. Bogowie nie przebierali w środkach, jeden z piorunów wymierzonych przez Jowisza zamiast w Saturna trafił w skałę co spowodowało wytryśnięcie gorących źródeł.

Witajcie w Terme di Saturnia.
To najprawdopodobniej najbardziej znane i odwiedzane termy w Toskanii. Znajdziemy je ok. 60 km na południowy wschód od Grosetto. To grupa gorących źródeł bogatych w siarkę, których temperatura sięga 37 stopni. Szacuje się, że na sekundę przepływa tam 800 litrów wody co jest gwarancją zawsze czystej wody.
Coraz częściej włoskie termy przechodzą w ręce prywatnych inwestorów, którzy przeistaczają je w drogie kompleksy SPA. Na szczęście można znaleźć zadbane miejsca z dobroczynną wodą (czasem nawet z małą infrastrukturą) w których można wykąpać się za darmo. Tak jest właśnie z termami di Saturnia.

Informacje praktyczne:

Źródła znajdują się w malowniczej okolicy ok. 10km od miejscowości Saturnia i prowadzą do nich brązowe znaki z napisem: „Cascate del Gorello”. Wybierając się do źródeł koniecznie weźcie rzeczy na przebranie. Ulubiony strój kąpielowy zostawcie na inne okazje, zapach siarki po kąpieli w źródłach pozostaje na wiele godzin i nie należy do najprzyjemniejszych. Buty do pływania warto mieć pod ręką, czasem na półkach z wodą występują bruzdy, które mogą być mało komfortowe dla naszych stóp.

Spodobał Ci się tekst? Będzie mi miło jeśli podzielisz się nim z przyjaciółmi lub zostawisz krótki komentarz. Dla Ciebie to tylko chwila, dla mnie cenna wskazówka. Bądźmy w kontakcie, polub Włochy okiem blondynki na Facebooku i bądź na bieżąco. Codziennie nowe zdjęcia, inspiracje, ciekawe informacje.

Pozdrawiam

Kasia

Fot. Our World’s view

One thought on “Darmowe źródła termalne. Niemożliwe? A jednak!”

  1. ~Agaa napisał(a):

    cześć,
    bardzo przyjemnie czyta się Twoje wpisy. Chętnie poczekam na następne, tym bardziej, że podobnie do Ciebie, uwielbiam Włochy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *