Giro d’Italia – czyli wielkie kolarskie święto!

giro d'italia 2016

Giro d’Italia to nie tylko wielkie wydarzenie  sportowe we Włoszech ale i na całym świecie.

Dlaczego jestem wielką fanką zmagań kolarzy? Odpowiedzi są 2!

Po pierwsze jeśli kiedykolwiek słyszeliście w jaki wyrafinowany i ciekawy sposób polscy komentatorzy potrafią opisywać to co aktualnie dzieje się na szosie i wokół niej doskonale mnie rozumiecie.

Po drugie doskonałe włoskie krajobrazy, jakie mam okazję podziwiać – najczęściej z lotu ptaka pobudzają moją wyobraźnię i niejednokrotnie w mojej głowie rodzi się w ten sposób plan na koleją podróż po włoskim bucie.

W tym roku mamy 99 edycję tej fenomenalnej imprezy. Początek wyścigu jest w holenderskim Apeldoorn gdzie po jednym dniu przerwy impreza przeniesie się do Włoch. Całość składać się będzie z dwudziestu jeden etapów rozgrywanych na przestrzeni trzech tygodni – od 06.05 do 29.05.

Giro d'Italia 2016

trasa Giro d’Italia 2016

Jaka jest historia tej cieszącej się wielką sławą imprezy?

Wszystko zaczęło się od Tullo Morghaniego, to w jego głowie zrodził się pomysł wyścigu dookoła Włoch. Współautorem sukcesu stał się Armando Cougnet – szef działu kolarskiego mediolańskiej gazety „La Gazetta dello sport” (po dziś dzień główny sponsor wydarzenia). Wszyscy wiedzieli, że konkurencyjna redakcja Corriere della Sera planuje stworzyć podobną imprezę więc postanowili ich przechytrzyć i swój pomysł ogłosili na pierwszej stronie swojego wydawnictwa 7 sierpnia 1908 roku.

Biorąc pod uwagę rozmach planowanej imprezy wcale nie dziwi fakt pojawienia się problemów z funduszami na jej organizację. Intensywna promocja i wyjazdy po całym kraju miały umożliwić dopięcie ostatniego guzika i zgromadzenie kwoty –  brakujących 25 tys. Lirów. Pomysł okazał się nad wyraz trafiony przerastając oczekiwania organizatorów. Smaczku całej historii dodaje fakt wsparcia finansowego przez konkurencję – Corriere della Sera. W iście sprinterskim tempie udało się pokonać wszelkie trudności a tym samym zorganizować pierwszy w historii wyścig – start 13 maja 1909 roku. Impreza rozpoczęła się na rondzie Loreta w Mediolanie o godzinie 2.53 nad ranem!!!. W wyścigu wzięło udział 127 śmiałków. Całość zamykała się w ośmiu etapach o łącznej długości pętli 2448,2km.  Trasa prowadziła z Mediolanu przez Bologne, Chieti, Neapol, Rzym, Florencję, Turyn i z powrotem do Mediolanu.

 Pierwsze zwycięstwo należało do…  a jakże by inaczej, do Włocha – Luigi Ganna.  Wygrana pomogła Luigiemu w rozkręceniu własnego biznesu i już 3 lata później otworzył fabrykę rowerów.

Włosi przez kilka lat wiedli prym w wygrywaniu wyścigów kolarskich i nawet na chwilkę nie dopuszczali do sukcesów innych nacji.

Impreza z roku na rok stawała się coraz bardziej popularna a środki finansowe na jej organizację nie stanowiły już najmniejszego problemu. Jedyne przerwy w wyścigach miały miejsce w okresie działań wojennych.

W 1946 roku zawody zostały wznowione a gwiazdą kolarstwa i klasą samą dla siebie stał się Alfredo Binda (oczywiście Włoch).

Rekordziści – najwięksi zwycięscy Giro d’Italia

Luigi Ganna (Włochy) – pierwszy zwycięsca Giro d’Italia!

Alfredo Binda (Włochy)

Fausto Coppi (Włochy)

Eddy Merckx (Belgia)

Mario Cipollini (Włochy)

Alesandro Petacchi  (Włochy)

Felice Gimondi (Włochy)

rekordziści giro d'italia

Jak w każdym sporcie tak i w kolarstwie nie brakuje ciemnych stron historii. Wśród licznych wypadków nie brakowało i tych najtragiczniejszych:

Orfeo Ponsi – uderzył w drzewo w 1952 roku

Juan Manuel Santisteban – 1976 roku zmarł w wyniku pęknięcia czaszki po upadku

Emilio Ravasio – 1986 roku w wyniku wypadku zapadł w śpiączkę i zmarł

Wouter Weylandt – w 2011 roku zginął na przełęczy Passo del Bocco

 

Cały peleton kolarski mieni się feerią barw. Oczywiście każda grupa zawodowa ma swoje barwy i sponsorów. Wśród całego tłumu „szosowców” można wyróżnić kilka koszulek odbiegających od reszty – koszulki liderów poszczególnych klasyfikacji.

Prowadzący w klasyfikacji generalnej – lider wyścigu ma prawo do noszenia tzw. maglia rosa, czyli koszulki różowej. Kolor ten nie jest przypadkowy – La Gazetta dello Sport była drukowana na bladoróżowym papierze. Niebieską koszulkę – maglia azzurro nosi lider klasyfikacji górskiej. Natomiast czerwona koszulka – maglia rosa przypada liderowi klasyfikacji punktowej.

Co ciekawe, w latach 1946-1951 prowadzona była klasyfikacja maglia nero – czarna koszulka. Była ona przyznawana ostatniemu kolarzowi w klasyfikacji generalnej. Od roku 2008 roku ta klasyfikacja wróciła do łask, jednak na trochę innych zasadach. Ostatni kolarz zostaje „nagrodzony” czarnym numerem, który jest przypinany do jego koszulki.

Pozdrawiam

Kasia

źródło: wikipedia.org , pro-cykling.org, historiamniejznanaizapomniana.wordpress.com

zdjęcia: la gazetta dello sport, wikipedia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *