Wenecja Świętego Marka

25 kwiecień to jedna z tych dat we włoskim kalendarzu, koło której nie można przejść obojętnie.

Po pierwsze jest to dzień upamiętniający wyzwolenie Włoch od faszyzmu a po drugie jest to dzień św. Marka patrona Wenecji.

Jak głosi legenda Święty Marek pierwszy raz pojawił się na lagunie weneckiej ok. 60 roku podczas swoich wypraw misyjnych. Wszystko za sprawą burzy, która rozpętała się na tyle, że statek którym płynął musiał poczekać na poprawę pogody. Święty schronił się w jednej z wiosek gdzie po małym posiłku zasnął. We śnie objawił mu się anioł, który pozdrowił go słowami „Pax tibi, Marce, evangelista meus” oraz przepowiedział, że tu spocznie na wieki a miejsce to będzie otoczone kultem. Święty po przebudzeniu opowiedział o swoim śnie rybakom po czym wyruszył w dalszą podróż.

Niestety został umęczony ok.68 roku w Aleksandrii gdzie został pochowany. Wydawało się, że proroctwo nie ma prawa się ziścić. Wszystko zmieniło się gdy dwóch weneckich kupców (sugerowano, że są to potomkowie rybaków, którym święty opowiedział swój sen) w 828 roku udało się do Aleksandrii aby wykraść szczątki świętego Marka i pochować go w Wenecji.

Wenecja przyjęła świętego z najwyższymi honorami. Został patronem miasta, a skrzydlaty lew – symbol św. Marka stał się herbem republiki. Oczywiście niezwłocznie rozpoczęła się budowa bazyliki św. Marka, w której miały spocząć jego relikwie.

Niestety pierwsza świątynia spłonęła w skutek pożaru. Smutek trwał długo z uwagi na fakt, że spłonąć miały także szczątki świętego. Jak podają niektóre źródła budowa drugiej bazylika była równie nieudana w związku z czym rozebrano ją by zrobić miejsce na kolejną.

Ostatecznie budowa ruszyła w 1063 roku. Co ciekawe, w 1094 roku podczas odbywających się konsekracji w cudowny sposób odnalazły się szczątki świętego. Ponoć nie był to ostatni cud jaki miał się dokonać w tym miejscu.

Bazylika przez stulecia była zdobiona, każdy władca chciał mieć swój wkład w budowę i dekorację świątyni tym samym zachować się na kartach historii. Do XXI wieku zanim Bazylika stała się miejską katedrą była miejscem przyjmowania dostojników, koronowanych głów i papieży.

Świątynia zajmuje wschodnią część placu św. Marka – tą najbardziej reprezentacyjną. Kolejna legenda głosi, że podczas przenoszenia szczątków Świętego do pałacu gdzie miały docelowo spocząć, w pewnym momencie stały się tak ciężkie, że nie zdołało ich przenieść nawet kilku rosłych mężczyzn. Znak ten został odczytany, że właśnie w tym miejscu powinno spoczywać jego ciało.

Corocznie w dzień patrona odprawiana jest uroczysta msza i procesja z udziałem władz miasta, przedstawicieli sztuki, nauki i kultury.

Dodatkową atrakcją tego dnia jest obdarowywanie przez mężczyzn różami wybranek swojego życia – na znak wielkiej miłości. Wymiar symboliczny tej tradycji ściśle związany jest z legendą o nieszczęśliwej miłości Maryi – córki doża do młodego Tancredi.

Nie brakuje także rozrywek sportowych. W dzień patrona Wenecji w szranki stają gondolierzy, którzy ścigają się wzdłuż kanału św. Marka. Natomiast włoskie smaki odnajdziemy w podawanym zwyczajowo tego dnia risotto z groszkiem.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *