Urbino – mała perełka Marche

Opuszczając słoneczną i ciepłą Toskanię zdziwiłam się kiedy kilka godzin później Urbino przywitało mnie chłodem (16 stopni!!) i deszczem, żeby nie powiedzieć ulewą. Cóż, chyba nie przypadłam mu do gustu 🙂 Niestety z każdą chwilą było tylko gorzej. Wybrane przeze mnie miejsce noclegowe okazało się straszną pomyłką i nie chodzi nawet o warunki bo one jeszcze nie były takie złe, ale o drogę dojazdową. Istny koszmar! Zastanawiałam się kiedy zostawię zawieszenie na krętej, wąskiej i szutrowej drodze pełnej podjazdów i zjazdów.

Na zwiedzanie miałam jeden dzień więc postanowiłam nie siedzieć w pokoju tylko na przekór wszystkim przeciwnościom zobaczyć miasto w nadziei, że czarne chmury choć na chwilę dadzą odpocząć od parasola – na szczęście zostałam wysłuchana. Urbino chyba jednak trochę mnie polubiło, dzięki temu udało mi się zobaczyć część centro storico przy nieśmiałym rozpogodzeniu.

Urbino leży u podnóża Apeninu Umbryjsko-Marchijskiego w regionie Marche i śmiało mogę powiedzieć, że jest mało docenianą perełką regionu.
To nie jest miasto pełne turystów. Brak tu małych klimatycznych sklepików, straganów czy trattori tak dobrze znanych chociażbym z Toskanii czy sąsiedniej Umbrii. Nie oznacza to jednak, że nie warto tu przyjechać, wręcz przeciwnie – to renesansowe miasto z duszą którego historyczna część od 1998 roku wpisana jest na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Na zwiedzanie spokojnie wystarczy jeden dzień żeby zobaczyć najważniejsze atrakcje miasta, a nawet więcej… bez względu na to czy lubicie spacerować z przewodnikiem w ręku czy tak jak ja „gubiąc” się między wąskimi uliczkami miasta odkrywając interesujące miejsca na swój indywidualny sposób.

Bez względu na to jaka forma zwiedzania jest Wam bliższa nie ominiecie największej atrakcji miasta. Pałac Księżycowy (Ducal Palace), bo o nim mowa obecnie pełni siedzibę Narodowej Galerii Marche. Podziwiać tam można prace wybitnych artystów chociażby pochodzącego z Urbino Rafaella czy Federica Barocciego.  Nieopodal Pałacu znajduje się wspaniała Katedra Santa Maria Assunta zaprojektowana przez Giuseppe Valadiera.

Jeśli pójdziecie dalej w kierunku Piazza della Repubblica Waszym oczom ukaże się XIII wieczny kościół św. Franciszka (obecnie w małym remoncie) skąd prowadzi prosta droga do domu Rafaella, który znajduje się na Via Raffaella 57 i co ważne jest otwarty dla turystów.

Inne miejsca, na które warto zwrócić uwagę to na pewno kościół św. Dominika na Piazza Rinascimento, pomnik Rafaella na Piazzale Roma, Oratorio di San Giuseppe, Porta Valbona czy jeden z najlepiej rozwijających się uniwersytetów w całych Włoszech – Uniwersytet Urbino. Wiecie, że ponoć w Urbino jest więcej studentów niż mieszkańców?

Kiedy już zobaczycie wszystkie najważniejsze atrakcje, a nogi zaczną odmawiać posłuszeństwa od pagórkowatego terenu gdzie jedna uliczka prowadzi w dół tylko po to, żeby kolejna ukazała nam strome podejście do góry… Jest takie miejsce w którym zmęczenie przestanie mieć znaczenie, a ukazująca się panorama miasta wynagradza dosłownie wszystko. Mowa oczywiście o Parco Resistance. Można tam dojść  kierując się w stronę fortecy Albornoz – zresztą zobaczcie sami. Pięknie prawda?

Moja rada

Spacerując uliczkami miasta polecam czasem wyjść poza mury obronne, otaczające historyczną część Urbino chociażby dla takich widoków.

Tak jak wspomniałam na samym początku zostałam przywitana chłodno, mgliście i deszczowo, ale nie jest powiedziane, że specjalnie dla Was nie wyjdzie cudowne słońce i widoki będą lepsze niż można to sobie wyobrazić.

Czy kiedyś wrócę do Urbino?

Z pewnością. Mam nadzieje, że skoro przełamaliśmy pierwsze lody i polubiliśmy się z Urbino kolejne spotkanie będzie jeszcze ciekawsze. Chcę jeszcze raz poczuć klimat studenckiego miasta, zachłysnąć się renesansową architekturą i odpocząć na wzgórzu rozkoszując się pięknymi widokami.

Spodobał Ci się tekst? Będzie mi miło jeśli podzielisz się nim z przyjaciółmi lub zostawisz krótki komentarz. Dla Ciebie to tylko chwila, dla mnie cenna wskazówka. Bądźmy w kontakcie, polub Włochy okiem blondynki na Facebooku i bądź na bieżąco. Codziennie nowe zdjęcia, inspiracje, ciekawe informacje.

Pozdrawiam! Kasia

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

12 thoughts on “Urbino – mała perełka Marche”

  1. ~Ola napisał(a):

    Absolutne cudo 🙂 Może to i trochę dziwne, ale właśnie w takich miasteczkach uwielbiam takie jednodniowe zwiedzanie. Wtedy człowiek stara się chłonąć jak najwięcej, stara się cały czas skupiać uwagę i dostrzec absolutnie wszystko. I cały czas to podekscytowanie, bo czas leci, a jeszcze tyle do zobaczenia 😀

    1. wlochyokiemblondynki napisał(a):

      Ola widzę rozumiemy się bez słów 🙂 Pozdrawiam!

  2. ~sebazwiedza napisał(a):

    Fajne miasteczko, a deszczowa pogoda tylko dodała uroku Twoim zdjęciom:)

    Pozdrawiam,
    http://www.sebazwiedza.pl

    1. wlochyokiemblondynki napisał(a):

      Cieszę się 🙂 Pozdrawiam

  3. ~Asia napisał(a):

    Bardzo lubię takie klimatyczne miasteczka! W nieskończoność można by spacerować urokliwymi uliczkami. Może kiedyś uda nam się tam dotrzeć 🙂

    1. wlochyokiemblondynki napisał(a):

      Koniecznie 🙂 Jest co oglądać, no i ten labirynt uliczek …magia 🙂

  4. ~M.malena napisał(a):

    Nawet w tym chłodnym świetle prezentuje się ciekawie. To jest ten urok włoskich miasteczek, że one zawsze są urokliwie.

    1. wlochyokiemblondynki napisał(a):

      To prawda.. magia Włoch 🙂

  5. ~My Home Rules napisał(a):

    Urocze miasteczko, w takich miejscach najlepiej się wypoczywa.

    1. wlochyokiemblondynki napisał(a):

      Zdecydowanie! Mało zatłoczone miasteczka mają swój niepowtarzalny urok.

  6. ~by.rosann napisał(a):

    Mogłabym mieszkać w takim miasteczku 🙂 Włoskie mieściny mają w sobie to coś 🙂 Jeszcze nigdzie indziej nie odnalazłam podobnej atmosfery jak ta która panuje w takich właśnie miejscowościach 🙂

    1. wlochyokiemblondynki napisał(a):

      Zdecydowanie jestem za 🙂 Wolne, spokojne życie bez pośpiechu no i te widoki!! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *