Włoskie Walentynki

Amore, amore… dziś miłość czuć w powietrzu! 

O ile święto to przywędrowało do Polski w latach 90, tak we Włoszech sięga czasów rzymskich.
Pierwowzorem dzisiejszych Walentynek były Luperkalia. Obchody przypadały 15 lutego i poświęcone było bogu płodności Luperco. Ponoć wrzucano w ten dzień do urny karteczki z imieniem kobiet i mężczyzn, które później były losowane przez chłopca i tak tworzono pary. Następnie w ten sposób utworzone pary musiały przez następny rok żyć razem, aż do otrzymania daru płodności.
W V wieku święto to zostało zniesione przez papieża Gelazego I, który uznawał je za pogańskie.
Do ponownego świętowania wrócono w 496 roku. Jednak z tą różnicą, że Luperkalia zastąpiono dniem św. Walentego i zaczęto je obchodzić 14 lutego.

LEGENDY ZWIĄZANE Z WŁOSKIMI WALENTYNKAMI
Istnieją legendy odnoszące się do życia biskupa i męczennika św. Walentego, oto kilka z nich:
– gdy św. Walenty czekał na swoją egzekucje zakochał się w niewidomej córce strażnika więziennego. Dziewczynka w niewyjaśnionych okolicznościach odzyskała wzrok, a św. Walenty zostawił jej list z podpisem „Twój Walenty”
– św. Walenty spacerując zobaczył kłócącą się zakochaną parę, podszedł do nich i podarował im róże, mówiąc żeby trzymali ją razem w swoich rękach. Zakochani po chwili byli już pogodzeni

 

ZWYCZAJE WALENTYNKOWE WE WŁOSZECH
W ten dzień dominuje oczywiście kolor czerwony. Prezenty wręczane ukochanym nie odbiegają od tych w Polsce. Tak więc bielizna, czekoladki, kwiaty, kolacja przy świecach mile widziana.

Nie brakuje także przesądów. Włosi wierzą, że w ten dzień pierwszy mężczyzna, który stanie na drodze niezamężnej kobiety zostanie jej mężem i to przed upływem roku. Jednak żeby urealnić ten przesąd dopuszcza się zasadę, że może niekoniecznie będzie to TEN mężczyzna, ale na pewno w jego typie.

A Ty jak świętujesz Walentynki? Poddajecie się miłosnym uniesieniom tego dnia czy wychodzisz z założenia, że świętować należy cały rok?

Spodobał Ci się tekst? Podziel się nim z przyjaciółmi. Bądźmy w kontakcie, polub Włochy okiem blondynki na Facebooku i bądź na bieżąco. Codzienna dawka włoskich zdjęć, inspiracji, ciekawych informacji: Włochy okiem blondynki

Pozdrawiam

Kasia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *