Zobaczysz raz…zakochasz się na zawsze!

Wiem! Tytuł brzmi banalnie, może nawet niedorzecznie, ale nie znam osoby, która nie zachwyciłaby się tym urokliwym zakątkiem kraju, położonym między Ligurią, Emilią-Romanią, Umbrią, Marche i Lacjum.

Malownicze krajobrazy, piękna architektura, winnice, gaje oliwne, wyśmienita lokalna kuchnia, palące słońce, wąskie uliczki i włoski luz – to cechy charakterystyczne Toskanii. Genialne miejsce zarówno na błogie lenistwo, jak i aktywny wypoczynek dla całej rodziny. Różnorodność atrakcji i bogata agroturystyczna baza noclegowa przyciąga każdego roku tysiące turystów z całego świata.

Florencja, Piza, Siena czy Lukka to tylko namiastka tego, co ma do zaoferowania ten pełen uroku region.

Pozwólcie, ze dziś zabiorę Was w podróż do jednej z moich ulubionych toskańskich miejscowości, w której czas jakby zatrzymał się w miejscu.

Witajcie w San Gimignano!

Z uwagi na górujące nad miastem wieże, nazywane jest „Średniowiecznym Manhattanem” Jadąc w kierunku miasteczka już z daleka możemy je podziwiać – wszystko za sprawą samego położenia. San Gimignano usytuowane jest bowiem na wzgórzu, z którego rozpościera się bajkowy widok na pobliskie pola, winnice i gaje oliwne. Uwierzcie na słowo, będziecie zachwyceni.

San Gimignano

 

Co to za wieże?

Wieże budowane były na przełomie XII-XV wieku przez zamożnych mieszkańców miasta. Spełniały one rolę nie tylko mieszkań ale również schronów przed napadami. Bogacze prześcigali się w budowaniu jak najwyższych wież, żadna jednak nie mogła być wyższa od ratusza. Uważano, że im większa budowla tym wyższy status społeczny właściciela. Nie wszystkich jednak było stać na solidne wykonanie ówczesnych „drapaczy chmur” co wynikało głównie z wysokich kosztów materiałów i robocizny. Dlatego też z 72 wież do dziś przetrwało tylko kilkanaście. Najwyższa z nich to Torre Grasso, licząca 54 metry wysokości, na którą warto wejść i podziwiać fantastyczne włoskie pejzaże.

Co warto zobaczyć, co zjeść i gdzie odpocząć po całodniowym zwiedzaniu?

Poza centralnymi punktami miasta – Piazza del Duomo, Basilica di Santa Maria Assunta, Palazzo Nuovo del Podesta czy Piazza Della Cisterna – warto pospacerować wąskimi uliczkami, a tym samym zanurzyć się w toskańskim klimacie, poczuć luz i odkryć nowe zakątki miasteczka. Zapewniam, iż każdy zaułek ma swoją historię i niepowtarzalny urok. Dobrze zachowane kamienne budynki sprawiają, że czujemy się tak, jakbyśmy zostali przeniesieni do innej epoki, a lokalne sklepy z przykuwającymi wzrok witrynami sprawiają, że po prostu nie można przejść koło nich obojętnie.

San Gimignano

blog sklep

Jak San Gimignano, to oczywiście najlepsze lody w okolicy! Lodziarnię Gelateria di Piazza, bo o tym miejscu mowa, znajdziemy na Piazza della Cisterna. Szykujcie się na niezłą kolejkę – łatwo nie będzie, miejsce to jest wiecznie zatłoczone, warto jednak odczekać swoje. Szefem jest mistrz Sergio, a wybór smaków powoduje zawrót głowy i niekończący się dylemat – niestety trzeba się opanować i na coś się zdecydować! Wszystkiego na raz się nie da! Lodziarnia wielokrotnie brała udział w mistrzostwach na najlepsze lody, niejednokrotnie zdobywając tytuł mistrza – to chyba najlepsza rekomendacja.

Gdy nadchodzi zmierzch i miasteczko zaczynają oświetlać reflektory tworzące nastrojowy i półmroczny klimat, warto przysiąść na schodach Basilica di Santa Maria Assunta. To kultowe miejsce spotkań turystów z mieszkańcami. Jeśli dopisze Wam szczęście, jest szansa, że wieczór umili fantastyczny koncert orkiestry dętej, która swoim repertuarem porywa wszystkich do tańca – bez wyjątków!

San Gimignano

San Gimignano

Jeśli przed powyższą lekturą nie zdecydowaliście jeszcze gdzie spędzić najbliższe wakacje/najbliższy urlop, to mam nadzieję, że mój krótki opis wypędził z Was niepewność a w głowie kołacze jedno – Toskania!

Uwaga: Wyjazd od Toskanii grozi uzależnieniem!

Spodobał Ci się tekst? Będzie mi miło jeśli podzielisz się nim z przyjaciółmi lub zostawisz krótki komentarz. Dla Ciebie to tylko chwila, dla mnie cenna wskazówka. Bądźmy w kontakcie, polub Włochy okiem blondynki na Facebooku i bądź na bieżąco. Codziennie nowe zdjęcia, inspiracje, ciekawe informacje.

Pozdrawiam!

Kasia

20 thoughts on “Zobaczysz raz…zakochasz się na zawsze!”

  1. Ach włoskie klimaty zawsze mnie wprawiają w sentymentalny humor! Piękne miejsce! 🙂

    1. wlochyokiemblondynki napisał(a):

      Piękne i bardzo klimatyczne 🙂 Ja na samą myśl o Włoszech się uśmiecham 🙂

  2. ~follow creativity now napisał(a):

    I ja od pierwszego wejrzenia zakochałam się w tym miejscu, zwłaszcza, że dla mnie jako architekta, to zupełnie magiczne miejsce. Jadłam tam najlepsze cytrynowe lody/sorbet na świecie i poczułam się tam jak w domu:) Codowne miejsce, do którego marzę, aby kiedyś wrócić:)

    1. wlochyokiemblondynki napisał(a):

      Bardzo się cieszę 🙂 Ja wrócę tam ponownie w sierpniu tego roku i już nie mogę się doczekać najlepszych lodów na świecie 🙂 Niebo w gębie!! Tobie życzę, żeby marzenie o powrocie do tego magicznego miejsca ziściło się jak najszybciej 🙂 🙂 Pozdrawiam!

  3. ~Ewiczka napisał(a):

    San Gimingnano robi wrażenie. Ja miałam przyjemność zwiedzać je również po zmroku, ale było to już ponad 10 lat temu. Pierwszy raz trafiłam tam zupełnie przypadkowo – mój znajomy mieszka 12 km od tego malowniczego miejsca i mnie tam zaciągnął.

    1. wlochyokiemblondynki napisał(a):

      Czasem takie przypadkowe odkrycia są najlepsze 🙂 Ja także miałam przyjemność zwiedzać miasto po zmroku (niestety aparat nie podołał a szkoda) i z samego rana. Specjalnie wstałam o świcie i przeszłam się miastem o 8 rano kiedy dopiero budziło się do życia. Coś pięknego 🙂 Pozdrawiam

  4. ~Anna napisał(a):

    Piękna ta Twoja Toskania 🙂

    1. wlochyokiemblondynki napisał(a):

      Dziękuję <3

  5. ~Katarzynatuitam napisał(a):

    W San Gimignano nie byłam, ale muszę przyznać, że wygląda jak Montepulciano, jedna rodzina 😉

    1. wlochyokiemblondynki napisał(a):

      To prawda 🙂 Jest wiele wspólnych elementów tych dwóch miasteczek. Jedno i drugie przepiękne i z klimatem 🙂

  6. ~Aleksandra napisał(a):

    Toskanię kocham bezgranicznie i jestem uzależniona od niej najbardziej, jak się tylko da. A San Gimignano jest bardzo ładne, nie wspominając już, że widoki na wzgórza stąd są przepiękne!

    1. wlochyokiemblondynki napisał(a):

      Czuję pokrewną duszę. Pozdrawiam 🙂

  7. ~Jacek eM napisał(a):

    Dzik mnie prawdziwie oczarował 🙂 Jutro wylatuję niedaleko Włoch, bo Grecja, ale zostawiam sobie Twojego bloga na wyprawę do Włoch 🙂

    1. wlochyokiemblondynki napisał(a):

      Koniecznie 🙂 Pozdrawiam

  8. Ah ten klimat, bardzo fajnie 😉

    1. wlochyokiemblondynki napisał(a):

      Dziękuję 🙂

  9. ~Marysia napisał(a):

    Toskania jest wspaniała – pięknie oddane jej piękno na zdjęciach 🙂

    1. wlochyokiemblondynki napisał(a):

      Dziękuję 🙂

  10. Uwielbiam takie małe urokliwe miasteczka!

    1. wlochyokiemblondynki napisał(a):

      Wspaniale 🙂 to tak jak ja!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *